Press "Enter" to skip to content

Piastowska Piętnastka czyli pierwsze pudło

Korzystając z wolnego weekendu spontanicznie zapisałem się na kameralny bieg we Wrocławiu – Piastowska Piętnastka. Stwierdziłem, że będzie to idealna szansa na sprawdzenie swoich możliwości przed zbliżającym się półmaratonem na którym miałem walczyć o życiówkę. Stąd moja decyzja, a także plan na ten bieg – chciałem pobiec te 15 km w średnim tempie 4:15 min/km.
Tego dnia pogoda była iście wakacyjna, a wysoka temperatura i świecące słonce podpowiadały że nie będzie to łatwy bieg. Na linii startu ustawiło się około 150 osób. Ja sam zająłem miejsce na początku stawki, żeby od początku mój swobodnie ruszyć. Bieg wystartował z lekkim opóźnieniem spowodowanym walką strażaków z gniazdem szerszeni znajdującym się na trasie. Chwile po 10 na znak startu biegacze ruszyli do przodu. Większość trasy biegu wiodła ścieżkami przy Odrze, mniej lub bardziej równymi i nadającymi się do biegania. Momentami było naprawdę wąsko i gdyby nie to że od początku udało mi się wywalczyć dosyć dobrą pozycję, musiałbym przeciskać się i mocno starać aby utrzymywać moje założone tempo. Z racji tego, iż traktowałem ten bieg treningowo, gdy poczułem, że mam więcej sił postanowiłem lekko przyspieszyć. Całą trasę udało mi się pokonać w czasie 1:01:56 co dało średnie tempo 4:10 min/km, czyli całe 5 sek/km lepiej niż pierwotnie zakładałem. Była to dobra prognoza przed półmaratonem, która tylko pobudziła mój apetyt na zadowalający wynik.
Ostatecznie uzyskałem 16/158 miejsce OPEN i, jak się później okazało, 3 w swojej kategorii wiekowej M20. Moje pierwsze pudło stało się faktem! Jeszcze do niedawna nie wierzyłem, że kiedykolwiek uda mi się tego doświadczyć, a teraz mogłem wejść na podium i odebrać swój pierwszy puchar. Moja radość i duma tego dnia była przeogromna. Wiem, że jak raz zasmakowałem tego uczucia, to będę chciał więcej i więcej!

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *